Jak-1 – 1/48 Eduard
Autor: Wojciech Jankowicz, opublikowano 1 sierpnia 2006 w kategorii Opisy budowy i obejrzano 8579 razy.
Słowa kluczowe: samolotyHistoria
Jak-1 jest jednym z najbardziej znanych myśliwców radzieckich okresu II wojny światowej. Niewiele jednak osób wie, że pierwsze seryjne Jaki-1 zbudowane były w oparciu o plany prototypu I-26/I — protoplasty całej rodziny myśliwskich Jaków. Po niewielkich poprawkach samoloty w tej postaci budowano do 1942 roku, gdy przeprowadzono większą modernizację. Jej efektem jest myśliwiec Jak-1b, znany u nas lepiej pod (nieprawidłową) nazwą Jak-1M.
Budowa
Model to wypraski Accurate Miniatures pakowane przez Eduarda i wypuszczone w limitowanej serii pod numerem katalogowym 1115. Zestaw różni się od oryginału Accurate Miniatures dodatkowymi blaszkami fototrawionymi, maskami oraz większym arkuszem kalkomanii. Oprócz tych wszystkich dodatków inna jest również cena — na korzyść Eduarda.



Pracę nad modelem rozpocząłem od kokpitu i tradycyjnego spasowania i przymiarki części. Wszystko pasowało do siebie, w związku z czym rozpocząłem montaż. Niektóre elementy plastikowe wymieniłem na fototrawione, po czym złożyłem i pomalowałem.



Producent zaleca kolor Humbrol 64, ale posłużyłem się nieco ciemniejszym kolorem Humbrol 106 oraz jasnoszarym pigmentem CMK przetartym suchym pędzlem. Na koniec pozostało mi złożenie podzespołów w całość oraz dopasowanie reszty blaszek — pasów, zaworów, paneli radia itp.



Pomalowałem również wnętrze kadłuba Humbrolem 106 i przetarłem go pigmentem CMK. Do tak przygotowanego kadłuba mogłem wkleić kokpit z fotelem. Zrobiłem to w nieco innej kolejności, niż proponowana przez Producenta — wydawało mi się to łatwiejsze.


Podwozie oraz śmigło, kołpak i rakiety skleiłem wcześniej i odłożyłem na bok, aż do końcowego montażu.



Wnętrze skrzydeł pomalowałem tak, jak wnętrze kadłuba. Wnęki podwozia przybrudziłem rdzawym pigmentem CMK. Niestety, przy skrzydłach właśnie zaczęły się problemy. W miejscu połączenia skrzydeł z kadłubem pojawiła się niewielka szczelina. Wymagała podejścia samochodowego („szpachla, szpachla i jeszcze raz szpachla„) oraz szlifowania papierem ściernym. Na koniec tego etapu prac wkleiłem stateczniki poziome.



Nadszedł czas na pomalowanie sklejonego modelu, o czym piszę niżej. Po zakończeniu malowania i wyschnięciu farby nastąpił dalszy etap — doklejenie podwozia, kółka ogonowego, śmigła z kołpakiem i rakiet. Przedostatnim etapem było kolejne lakierowanie -– tym razem matowym lakierem Revella. Na sam koniec zostawiłem doklejenie reflektorów i świateł pozycyjnych oraz naciągu linek anteny radiowej.
Model wreszcie mógł powędrować na półkę.
Malowanie i oznakowanie



Spód samolotu pomalowałem kolorem jasnoniebieskim — mieszanką farb Humbrol 65 i Humbrol 89, której proporcje dobierałem własnoręcznie. Po wyschnięciu spód modelu został zabezpieczony taśmą maskującą.
Górne powierzchnie pomalowałem ciemnozielonym Humbrolem 30. Po wyschnięciu farby i zabezpieczeniu taśmą natryśnięte zostały plamy kamuflażu w kolorze czarnym — Humbrol 33.



W następnej kolejności częściowo usunąłem zabezpieczenia, po czym naniosłem na górną powierzchnię kamuflaż zimowy — przy użyciu Humbrola 34. Po jego wykonaniu zaznaczone zostały linie podziałowe blach i naniesione lekkie „przybrudzenia”.
Kolejnym krokiem było usunięcie pozostałych zabezpieczeń (za wyjątkiem tego z oszklenia) i polakierowanie całego modelu półmatowym, bezbarwnym Humbrolem.
Kalkomanie
Arkusz kalkomanii jest spory, a same kalkomanie dobrej jakości. Wybrałem malowanie samolotu pilotowanego przez porucznika Innokientija Wasilewicza Kuzniecowa ze 180 IAP — czerwona „26″. Przy nakładaniu kalkomanii wspomagałem się płynami zmiękczającymi firmy Gunze Sangyo.
Podsumowanie
Model budowałem prosto z pudełka, bez jakiejkolwiek dokumentacji. Praca przy nim była lekka, łatwa i przyjemna. Doskonałe kalkomanie i ciekawe malowanie wpływające na końcowy efekt zrekompensowały mi w pełni drobne niedociągnięcia producenta, jak lekko zażółcone oszklenie i konieczność użycia szpachli.
Ogólnie model godny polecenia dla nawet niezbyt zaawansowanych modelarzy.
Model do budowy przekazała firma Eduard Polska. Dziękujemy.













Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, podziel się nim ze znajomymi.